Sunday, December 4, 2011

Samsen i Kao San, czyli okolice naszego hostelu, Bangkok

Skrzyżowanie na Samsen Road, które mijaliśmy kilka razy dziennie

Samsen Road


Kao San

Jeżdżąc tuk-tukiem


Lub nie jeżdżąc (bo okolice Kao San to nie jest dobre miejsce na łapanie tuktuka)

Wat Phra Kaew i Grand Palace

Ubrani w długie rękawy i spodnie oraz w kiecki/chusty przyzwoicie zasłaniające nasze wyuzdane zachodnie kolana poszliśmy oglądać jak mieszka król. Trochę ściema pod turystów, bo tak naprawdę król jest bardzo stary i schorowany i na stałe mieszka w szpitalu.

Gdyby jednak tu mieszkał, to w bonusie miałby bardzo przyjemny widok z okien na świątynię i piękną zieloną roślinność (w tym klimacie to trochę rzadkość).

Wat Phra Kaew i Szmaragdowy Budda to najświętsze miejsce w Tajlandii. Wszędzie złoto, zdobienia i przepych.

Kamienny Budda na tle mieniących się kolumn i ścian

Bogato dekorowane stupy

i kolumny

Replika Angkor Wat





Zdobienia budynku świątynnego, w którym znajduje się Szmaragdowy Budda. Bardziej złoto się nie dało.


Miejsce składania ofiar, palenia kadzidełek







Bogato zdobione donice przed królewskim pałacem

Saturday, December 3, 2011

Wat Pho, Bangkok

Kolorowe stupy (chyba znów mnisi obłowili się na chińskim balaście)

Wat Pho jest miejscem, w którym zgromadzone jest ponad tysiąć wizerunków Buddy. To widać na każdym kroku


Kamienne figury strażników

Największy na świecie leżący Budda mierzy dobre 50 metrów

Jest długaśny i bardzo ciężko zmieścić go w kadrze :)

A u stóp, a właściwie pleców leżącego Buddy? Oczywiście kolejny Budda.

Drzwi do klasztoru

Kamienna ławeczka u podnóża porcelanowej stupy

Bardzo kolorowej porcelanowej stupy

Strażnicy świątyni. Też przypłynęli z Chin jako balast. Trzeba przyznać, że Chińczycy od dawna zarzucali świat swoimi produktami.

Budynki świątynne

I kolejni Buddowie

Wat Arun, Bangkok

Gdzie się nie obrócisz - Budda

Budda od różowego wiatraka

Budda od parasola

Świątynia w motyw kwiatowy

Widok z Wat Arun na Chao Praya

Było stromo

Wysoko

I kolorowo

Zdobienia zrobione są z muszli i kawałków porcelany, które przypływały na chińskich statkach jako balast.