Skrzyżowanie na Samsen Road, które mijaliśmy kilka razy dziennie Samsen Road Kao San Jeżdżąc tuk-tukiem Lub nie jeżdżąc (bo okolice Kao San to nie jest dobre miejsce na łapanie tuktuka)
Ubrani w długie rękawy i spodnie oraz w kiecki/chusty przyzwoicie zasłaniające nasze wyuzdane zachodnie kolana poszliśmy oglądać jak mieszka król. Trochę ściema pod turystów, bo tak naprawdę król jest bardzo stary i schorowany i na stałe mieszka w szpitalu. Gdyby jednak tu mieszkał, to w bonusie miałby bardzo przyjemny widok z okien na świątynię i piękną zieloną roślinność (w tym klimacie to trochę rzadkość). Wat Phra Kaew i Szmaragdowy Budda to najświętsze miejsce w Tajlandii. Wszędzie złoto, zdobienia i przepych. Kamienny Budda na tle mieniących się kolumn i ścian Bogato dekorowane stupy i kolumny Replika Angkor Wat Zdobienia budynku świątynnego, w którym znajduje się Szmaragdowy Budda. Bardziej złoto się nie dało. Miejsce składania ofiar, palenia kadzidełek Bogato zdobione donice przed królewskim pałacem
Kolorowe stupy (chyba znów mnisi obłowili się na chińskim balaście) Wat Pho jest miejscem, w którym zgromadzone jest ponad tysiąć wizerunków Buddy. To widać na każdym kroku Kamienne figury strażników Największy na świecie leżący Budda mierzy dobre 50 metrów Jest długaśny i bardzo ciężko zmieścić go w kadrze :) A u stóp, a właściwie pleców leżącego Buddy? Oczywiście kolejny Budda. Drzwi do klasztoru Kamienna ławeczka u podnóża porcelanowej stupy Bardzo kolorowej porcelanowej stupy Strażnicy świątyni. Też przypłynęli z Chin jako balast. Trzeba przyznać, że Chińczycy od dawna zarzucali świat swoimi produktami. Budynki świątynne I kolejni Buddowie
Gdzie się nie obrócisz - Budda Budda od różowego wiatraka Budda od parasola Świątynia w motyw kwiatowy Widok z Wat Arun na Chao Praya Było stromo Wysoko I kolorowo Zdobienia zrobione są z muszli i kawałków porcelany, które przypływały na chińskich statkach jako balast.